This wasn’t just a dream

I should have kissed you...xD

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Rozdział7

cz.2
Po pewnym czasie dręczenia kartek pamiętnika doszły moich uszu czyjeś rozmowy do chodzące z samochodu w który miałam odpoczywać. Po dłużej chwili rozpoznałam że to głosy chłopaków z zespołu. Kierowana ciekawością jak im poszło na drugiej części plaży niezdarnie wstałam i kucając na jednej nodze podążyłam do samochodu.
-ale on nie chce już z nią być!!-rzucił zdenerwowany Naill
-to co ma zrobić???...-zapytał równie zdenerwowany Zayn- i to wszystko przeze mnie.. jak by nie ja nie było ty tego w gazetach a on nie był by zmuszony zadawać się z nią.
-to nie twoja wina Zayn!!! To ona powinna posłuchać się siebie i przestać prowokować spotkania z Liam’em!!-wyznał Naill chcąc pocieszyć chłopaka ale sam miał zdenerwowany ton i nie ważne jak by chciał to ukryć to mu się nie uda. Zadzwoniło coś przerywając im rozmowę.
-to Louis… zaczynamy-wyznał Naill. Słysząc jakieś szmery wycofałam się by schować się z drugiej strony samochodu.
-oo nie ma jej-zauważył Naill wysiadając z samochodu
-przecież była-rzucił Zayn stajać obok kumpla
-może gdzieś poszła??
-gdzie?? z spuchniętą nogą..
-nie wiem… dobra chodź bo zaczną się czepiać-dodał Naill po czym oboje poszli przed siebie. Gdy chłopaki oddalili się na bezpieczną odległość smutna wróciłam na koc znów zabierając się do pisania ale tym razem czego innego.
***oczami Leti***
-Ej nooo!!! a nagranie?!-zawołałam ale nie słuchali wbiegli do wody jednak przed tym Liam z Zayn’em zgubili swoje koszule.-dzieci-szepnęłam widząc ich szczęście na twarzy.
-skończyliście?!-zawołałam po dwudziestu minutach do wychodzących z wody chłopaków.
-dobra chodźcie bo nas zamęczy-zawołał Harry wychodząc z wody kierując się w stronę sterty ręczników pozostawionych przez kogoś z ekipy.
-hahaha!! Bardzo zabawne!!-zawołałam podczas gdy Harry zdejmował swoją koszulę.
-wiem-zawołał biorąc wszystkie pięć ręczników które kolejno rozdał pomiędzy kumplami.
-no to zaczynamy-zawołałam włączają kamerę, po czym Liam zaczął mówić gdy pozostali wycierali się w ręcznikach lub okryli się nimi.
-do widzenia!-zawołał Harry po Lim
-Harryy!!!!-krzyknęłam zrzucając szybko jego mokry ręcznik z głowy, na szczęście Harry szybko zabrał mi tęcznik za nim mu oddałam.

***oczami Jenn***
Po kilku próbach nieźle rozkręciłam się w pisaniu skoro zaczynałam kończyć jeden z nie licznych wierszy jakie napisałam do tej pory.
-co robisz??-zapytał radosnym głosem Liam kładąc się obok mnie na kocu.
-zaraz zobaczysz –powiedziałam dokonując ostatnie szlify w wierszu.-proszę-szepnęłam podając mu złożony w drugą stronę notes.
-ukradkiem?! interesujące..
-czytaj!-ponagliłam kładąc się na boku. Chłopak podniósł kartkę do góry nad głową opartą o moją torbę. Jego poważny i głęboki głos idealnie komponował się z treścią wiersza, mimo że chłopak tracił humor z każdym przeczytanym wersem.
-… nikt się nie dowie..-ostatnie słowa wymówił z pamięci obserwując moja twarz z zaniepokojeniem- zaniepokoiłaś mnie..
-i słusznie-przyznałam podrywając się do siadu-Liam, przemyślałam sobie parę spraw i... to co mówiłam rano nie ma sensu…
-jak to?!! chyba nie chcesz powiedzieć!?
-Ej wracamy już!!!-zawołał z oddali Naill idąc z bagażem jakie wczoraj szofer przywiózł dla nas. Na szczęście w hotelu pomyśleli o tym my wysłać nam część bagaży tych najważniejszych bo przecież mieliśmy wynajęty pokój na dwie noce a nas miało nie być na jednej.
-już idziemy!-zawołałam
-nie-zaprzeczył
-później pogadamy-zapewniłam wstając
-to na pewno-przyznał pomagając mi wstać po czym podniósł z piasku cały mój majdanek po czym zaprowadził mnie do samochodu w którym usadził mnie siedzeniu
Po czym sam usiadł obok mnie.-no to..
-cii..-uciszyłam łapiąc odruchowo za dłoń
-jak tam noga?-zapytał Zayn siadając przed nami.
-znacznie lepiej, dziękuje
-jak noga?-zapytał Lou wchodząc z Harry’m
-w porządku, dziękuje
-ja noga zapytał Naill wchodząc do środka z Leti
-dobrze, dziękuje…
-ludzie…-zaczął Liam
-spokojnie-odparłam ściskając mocniej jego dłoń po czym chciałam ją puścić ale chłopak nie pozwolił na to.
-jestem padnięta…-zaczęła Leti siadając obok Zayn’a-aa.. Jenn co zrobimy z materiałem??
-mm…. możemy go dać do montażowni razem z tym materiałem…nie wiem! jeśli damy radę możemy jutro to zrobić jest wolna od południa-wyznałam
-to o której możemy się spotkać??
-o jedenastej? Muszę jeszcze załatwić pewną sprawę..
-okej-zgodziła się po czym zaczęła z Zayn’em spekulować na pewien temat.
Buu!!-zawołał Louis z Harry’m za moich pleców.
-Eeej nie pozwalaj sobie-zawołałam gdy któryś z nich zaczął czepiać się moich włosów.
-buułłłuu!!!-zawołał Harry
-okej, wyczerpująca odpowiedź-stwierdziłam-aa Naill dzięki za telefon, sorry że tak późno-wyznałam wyjmując jego telefon na następnie podając go Liam’owi a ten podał jemu siedzącemu obok niego po drugiej stronie. Przed odjazdem wsiadło do środka jeszcze parę innych osób z którymi wyruszyliśmy w drogę powrotna do hotelu.
-czemu nie jedziemy samochodem??-zapytałam smutnego Lim’a kóry nie chętnie odpowiadał na pytania jakiś dziewczyn z ekipy. Widząc że chłopak nie odpowiada na moje pytanie wzięłam głęboki wdech po czym wyjęłam z torby białą mp4 która zawsze leżała na dnie czekając na kryzysowe chwile. Włożyłam szybko słuchawki do
Uszu wdusiłam guzik play i wtedy rozbrzmiała piosenka Bruno Marsa- Grenade. Zamknęłam powoli powieki i oparta łokciem nachyliłam twarz do słonka i przestałam kontaktować z światem. Poczułam lekki dotyk na kolanie ale trwał tak krótko że nie zwróciłam na to uwagi, poczułam silniejszy uścisk Liam’a który cały czas trzymał moją dłoń jak uparte dziecko bojące się ze zgubi coś co bardzo ceni.
-Jenn..-rozbrzmiał cichy glos Liam’a wyrywając mnie z snu.
-tak?-zapytałam zaspana otwierając oczy.
-jesteśmy po hotelem-wyjaśnił powód mojego nie pokoju-chodź pomogę ci..
-nie! prasa idź.. poradzę sobie-wyznałam wracając do przytomności
-jesteś pewna- zapytał
-tak, tak idź-zapewniłam chowając mp4 z powrotem do torby, chłopak pocałował mnie w czoło dla i poszedł z resztą zespołu.
-no Jenn idziemy-poleciła Leti pomagając mi wstać.
-czekaj.. chyba dam rady sama-wyznałam sprawdzając ja moja kostko się czuje.-tak dam rady-stwierdziłam przemykając do wyjścia. Gdy stanęłam przed schodami hotelu zobaczyło przed sobą tłum dziewczyn piszczących i wyznających miłość do pięciu chłopaków.
-chodźmy lepiej tyłem-zaproponowała Leti stając obok mnie z moją torbą.
-masz rację-przyznałam nakładając torbę na ramię po czym udaliśmy się okrężna drogą do środka hotelu.
-jestem padnięta-stwierdziła Leti otwierając drzwi do pokoju Zayn’a
-ja też-przyznałam ziewając również otwierając drzwi tyle że do swojego pokoju.
-na razie-pożegnała się Leti wchodząc po pokoju
-pa-odparłam również wchodząc do pokoju. Gdy zamknęłam drzwi do pokoju rzuciłam torbę na idealnie pościelone łóżko po czym sama siadłam na nim wyjęłam swój telefon, wyjęłam ładowarkę z szuflady następnie podłączyłam komórkę do prądu, Po paru sekundach rozbrzmiał dźwięk nie odczytanych smsów od Nicol, Samanty, Krisa, Dominika, Adama a nawet od Sary, oraz dwadzieścia nie odebranych połączeń od nich wszystkich. Czułam się samotnie i źle więc wybrałam numer Nicol bo tylko ona mogła tak naprawdę mi pomóc w tej chwili i zadzwoniłam do niej.
-Jenn co ty robisz do cholery nie wiesz jak się martwiłam o ciebie!!!-zawołała zdenerwowana.
-wszystko stracone-szepnęłam nie zważając na pretensje dziewczyny
-co!? co się stało??!-zapytała zdenerwowana po czym cierpliwie wysłuchała to co mam do powiedzenia.
***oczami Leti*** (godz.19:00 restauracja hotelowa )
-gdzie Jenn?-zapytałam siadając obok Louis’a razem z Zayn’em
-myśleliśmy że przyjdzie z wami- wyznał Harry
-a gdzie Liam??-zapytał Zayn
-już idzie-zauważył Naill
-gdzie Jenn?-zapytał siadając przy stole.
-w pokoju??-zapytałam
-czy możemy już podawać??-zapytał kelner
-jeszcze nic poczekamy na Jenn- odparł Naill tym samym gasząc wszystkich siedzący na przy stole-co??!-zapytał zawstydzony spojrzeniami
-panna Jenn raczej nie zejdzie gdyż zamówiła kolację do pokoju-wyjaśnił kelner
-Liam, po kolacji-polecił Zayn łapiąc kumpla za łokieć-to proszę podawać-zwrócił się do kelnera.
***oczami Jenn***
-Jenn cię powaliło do reszty!!! jakie ciacho a ty taki cyrk!!! ja pierdole!!-Nicol zaczęły puszczać nerwy-mówię ci!! weź się ogarnij i żyj po swojemu!!
nie możesz ciągle słuchać się rodziców bo na zimę w klapkach będziesz chodzić!!
-nie wydaje mi się
-oj wiesz o co mi chodzi!! Nie rezygnuj z niego!!! To taka dupcia!!!-no tak Nicol miała pociąg do ładnych chłopaków, większy niż ja.
-większa niż z Harry’ego??
-co??!! pff… my nie mówimy o nim….Jenn chodź raz zrób coś co ja!!
-niby co??
-nie odpuszczaj!!!! Wiem czasem miałam problemy z tym że kręciłam z każdym sexy gościem ale to nie powód byś teraz ty nie zrobiła!
-okej rozumiem…-wyznałam biorąc kolejny kęs sałatki z kurczaka.
-właśnie, widzę że nie rozumiesz !!.. Jenn powiec że to naprawisz bo się pochlastam!!! okej inaczej obiecuje zero zwiąsków z ledwo poznanymi pod warunkiem że będziesz z Liam’em…
-co ci tak zależy,,??
-bo ta dupcia leci na ciebie zresztą zwzajemnością!!! Nie psój tego!!
-Jenn? Mogę wejść?-zawołał Liam
-dobra to on-zawołałam do słuchawki cicho
-okej rozumiem, nie przeszkadzam.. tylko zadzwoń-poleciła podekstytowana Nicol.
-dobra, dobra cześć-pożegnałam się-wejdź!-zawołałam rozłaczając się
-jak się czujesz?-zapytał wchodzac do pokoju.
-tak-przytajnełam odstawiając tace z jedzeniem na szafke nocną-coś się stał?
-nie tylko martwilismy się bo nie zeszłaś na dół..-wyznał siadajac obok mnie
-gadałm z Nicol…
-i co u niej?
- po staremu, nie może się doczekać kiedy przyjedziemy.
Przez większość wieczoru gadaliśmy o różnych bezsensownych rzeczach, nie wracając do tematu. Zadno z nas nie miało odwagi to zrobić bojąc się że wyniknie coś gorszego. Woleliśmy już tą nie pewność i niż coś gorszego. Około dwudziestejtrzeciej Liam poszedł do swojego bym mogla spokojnie zasnąć nie rozpraszana jego obecnością. Przed snem poszłam jeszcze do ładzienki i tak po północy zasnełam.
------------------------------------------------------------
Serdecznie dziękuje! wszystkim którzy czytają to marne opowiadanie..;/
Tagi: OPOWIADANIE
05.02.2012 o godz. 23:31

cromer
6.02.2012, 15:08
cromer napisał(a):
następny ! <3
i nie jest marne :) wiele ludzi nie potrafi wo gule pisać, lub ma problemy z 'wylaniem na papier' kłębiących się w głowie pomysłów, ty dajesz radę i za to należą ci się gratulacje :]

wichurka016
7.02.2012, 08:32
wichurka016 napisał(a):
dzięki;D
wichurka016
This wasn’t just a dream
Skąd: Tyszowce,Polska
statystyki
sekcja użytkownika
Chce ktoś taką reklamę?? możemy się wymienić XD